Kategorie: Wszystkie | Artykuły
RSS
piątek, 19 kwietnia 2013

Wielu z nas bardzo lubi jazdę rowerem. Szczególnie w miesiącach ciepłych lubimy sobie beztrosko wsiąść na nasze dwa kółka i pojechać na działkę, do znajomych czy nad jezioro. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego jak wielkie niebezpieczeństwo grozi każdemu rowerzyście.

Największe z możliwych ryzyko dla każdego rowerzysty to oczywiście potrącenie przez samochód. Nawet samochód jadący z niewielką prędkością jest w stanie spowodować bardzo poważny uszczerbek na zdrowiu z kalectwem włącznie dlatego też wsiadając na bicykl warto przemyśleć kilka istotnych spraw.

Przede wszystkim rowery miejskie powinny być obowiązkowo wyposażone w światło przednie i w tylne światło odblaskowe. Najlepiej by było ich kilka. Nowsze modele rowerów posiadają światła migające, których nie można przeoczyć. Jest to wszystko o tyle ważne, że na nieoświetlonej drodze kierowca może naprawdę nie zauważyć roweru. Dlatego też nigdy nie jedźmy po jezdni jeśli nasz rower nie posiada oświetlenia i odblasków.

Wiele osób, zdających sobie sprawę z ryzyka, wsiadając na rowery miejskie zakłada kamizelki odblaskowe. W czasie ograniczonej widoczności, na przykład podczas dużej mgły lub ulewy takie postępowanie może nawet uratować życie. Zdaje sobie z tego sprawę każda osoba posiadająca prawo jazdy i kierująca kiedykolwiek samochodem po zmroku w takich warunkach. Widoczność jest niewielka, a jeden nieopatrzny ruch kierownicy może doprowadzić do tragedii.

Bardzo ważne jest to by zachowywać ostrożność w czasie jazdy również w ciągu dnia. Wielu rowerzystów, szczególnie młodocianych, wsiada na rowery miejskie kompletnie nie znając zasad ruchu drogowego. Poruszają się oni po jezdni stanowiąc nie tylko utrudnienie dla ruchu, ale także zagrożenie dla samych siebie. Na przykład w czasie wyjeżdżania spomiędzy zaparkowanych samochodów, wjeżdżając na skrzyżowanie o ograniczonej widoczności czy w innej sytuacji można się narazić na niebezpieczeństwo. Warto dobrze przemyśleć całą sprawę i posługiwać się wyobraźnią.

Często też rowerzyści wybierając się we dwójkę na rekreacyjne wypady za miasto jadą sobie swobodnie koło siebie po pasie ruchu pojazdów dyskutują i zdaje im się, że wszystko jest w porządku. Tak naprawdę jednak powinni poruszać się jak najbliżej krawędzi jezdni jeśli nie ma pobocza. I nie chodzi tutaj wcale o to by nie zakłócać ruchu innym pojazdom, w szczególności samochodowym, ale o to, że samemu naraża się na niebezpieczeństwo przemieszczając się po drodze w ten sposób.

14:35, narowerze84 , Artykuły
Link Dodaj komentarz »